Powiększ czcionkę za pomocą skrótu klawiszowego CTRL +, a pomniejsz za pomocą CTRL -

To będzie ewolucja z elementami rewolucji – mówi o działaniu Europejskiego Funduszu Społecznego w nowej perspektywie finansowej Paweł Orłowski, wiceminister rozwoju regionalnego.

Przede wszystkim system podziału środków z Funduszu ma być zdecentralizowany. Decyzje o ich wydatkowaniu od 2014 roku zapadać będą w większości na szczeblu regionalnym. Ok. 70-75 proc. przeznaczonego na ten cel budżetu przekazane będzie w ręce marszałków województw, dzięki czemu łatwiej będzie reagować na to, co dzieje się na rynku pracy czy w obszarze edukacji. Jak wyjaśnia wiceminister, to samorządy mają największą, najbardziej kompleksową wiedzę na temat potrzeb mieszkańców czy lokalnych firm.

– Trudno z poziomu centralnego mieć dobrą bieżącą wiedzę na temat problemów występujących np. na lokalnym rynku pracy tłumaczy Paweł Orłowski. – Czyli standardy dotyczące rynku pracy, integracji społecznej, reformy w edukacji, podnoszenie jakości nauczania, szkolenie nauczycieli, to co dotyczy systemów, struktur, reform – to na poziomie krajowym, a to co dotyczy indywidualnego obywatela potrzebującego wsparcia, który chce podnieść swoje kwalifikacje – na poziomie regionu – tłumaczy.

Dodaje, że większa uwaga niż dotychczas zwracana będzie na zagadnienia demograficzne. Dlatego część środków w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego ma być skierowana na finansowanie usług opiekuńczych. Wsparcie mają dostać m.in. te osoby, którym obowiązek opieki nad osobami starszymi nie pozwala podjąć pracy zawodowej. Specjalne programy będą również nakierowane na utrzymywanie aktywności zawodowej wśród starszych, zakładające np. wsparcie na rehabilitację.

Głównym celem Europejskiego Funduszu Społecznego będzie w dalszym ciągu podnoszenie kompetencji i kwalifikacji zawodowych mieszkańców krajów członkowskich, łączenie potrzeb edukacyjnych z potrzebami rynku pracy, a tym samym wzmacnianie konkurencyjności europejskiej gospodarki. Na program Kapitał Ludzki przeznaczono 11 mld euro. Resort rozwoju regionalnego zapewnia, że cały proces jego realizacji jest dokładnie monitorowany i w razie potrzeby dokonywane są konieczne zmiany w zarządzaniu środkami.

Poziom nieprawidłowości i błędów pojawiających się przy zarządzaniu projektami wynosi w Polsce około 2 procent. Średnia europejska jest pięciokrotnie wyższa. Dlatego Polska często wskazywana jest przez Komisję Europejską jako przykład dobrego wykorzystania środków z EFS. Wiceminister jest pewny, że statystyki te nie pogorszą się po tym, jak o wydatkowaniu środków będą decydować samorządy.

– Jeśli regiony będą korzystały z większej ilości pieniędzy, zarządzały nimi, to oznacza też większą odpowiedzialność za realizację celów, za odpowiedzialność nad tymi środkami – mówi Paweł Orłowski.

Ministerstwo zapowiada szczegółową kontrolę wydatkowania wszelkich środków.

– Przy wszystkich zastrzeżeniach, różnego rodzaju błędach, które są naturalne, które występują dzisiaj, na półmetku realizacji, efekty są bardzo dobre – mówi wiceminister rozwoju regionalnego.

I podaje dane, które potwierdzają skuteczność wsparcia.

Prawie milion osób bezrobotnych zostało wspartych z EFS w różny sposób, np. poprzez szkolenia, aktywizację zawodową. W ciągu pół roku, w ramach tego miliona osób połowa z nich znalazła zatrudnienie. Dzięki dotacji z EFS powstało 150 tysięcy firm, indywidualnych działalności gospodarczych, z przeżywalnością taką samą jak na rynku konkurencyjnym – wymienia Paweł Orłowski.

Środki z Funduszu służą również do tworzenia na wyższych uczelniach kierunków zamawianych, które są zgodne z wymaganiami rynku pracy.

– Ogromny wzrost przedszkoli i możliwość objęcia opieką przedszkolną dzieci, to również w dużej części zasługa EFS, który finansuje część zadań związanych z otwarciem przedszkoli, żłobków i ich utrzymywaniem – dodaje wiceminister.

Źródło: Newseria

Szukaj na stronie

7.3 logo_1.png

logo_2.3.png

bowes.png

PZ_1.jpeg

Wsparcie w starcie_1.png